Ze względów zdrowotnych musiałem zmniejszyć aktywność na mojej stronie www. Jednak czas nie stoi w miejscu, a nowe wyzwania czekają z niecierpliwością, a jak to mówią, „ciągnie naturę do lasu”.
Wracam więc do mojej pasji z kilku powodów.
Pierwsza grupa to gwałtowne zmiany na rynkach zagranicznych i krajowym, a szczególnie lokalnym, spowodowane sytuacją w czasie trwania pasywnego pandemii, tuż przed wzrostem czwartej fali oraz wzmożeniem zachorowań i grożących konsekwencjami.
Druga grupa powódów to wnioski z jednego z ważnych wydarzeń jakie mieliśmy ostatnim czasie na naszym terenie, a była to konferencja organizowana przez EFNI Europejskie Forum Nowych Idei w Sopocie 20 października 2021 r. Głównym hasłem tej konferencji było:
NOWE WYZWANIA DLA MIKRO, MAŁYCH I ŚREDNICH FIRM.
Konferencja organizowana była w ramach projektu “Wzmocnienie dialogu społecznego w Polsce – model inicjowania dialogu społecznego przez stronę pracodawców”, a realizowana przez Konfederację Lewiatan w ramach Grantu Norweskiego – Godziwa Praca – nr 2019/101979.
Oczywiście nie mogło mnie tam zabraknąć. Byłem ogromnie ciekawy, czy moje spostrzeżenia i przewidywania dotyczące rozwoju firm zostaną potwierdzone przez innych uczestników konferencji. Szczególnie jeżeli bierze się pod uwagę jednocześnie warunki ogólnogospodarcze, i już zarysowujące się nowe tendencje rozwojowe, a także postawy oraz reakcje potencjalnych nowych pracowników firm.
Z wielką przyjemnością wysłuchałem wystąpień:
- wprowadzających Marka Banasika, przewodniczącego Rady Regionów Konfederacji Lewiatan, oraz Macieja Wituckiego, Prezydenta Konfederacji Lewiatan;
- wykładu prof. Witolda Orłowskiego “W jakim kierunku zmierza polska i światowa gospodarka”. Pozwolę sobie przypomnieć, że Witold Orłowski jest nie tylko profesorem Szkoły Biznesu Politechniki Warszawskiej oraz rektorem Akademii Finansów i Biznesu Vistula, ale także jest zaangażowany m.in. w rozwój nauk akademickich i usług doradczych opartych na analizach ekonomicznych.
- eksperta ekonomicznego Konfederacji Lewiatan Mariusza Zielonka “Kondycja sektora MMSP na tle UE”.
Dla mnie osobiście wykład prof. W. Orłowskiego był perełką, a zaprezentowane fakty, poparte wykresami i danymi statystycznymi w sposób bardzo prosty i zrozumiały dla każdego, pokazywały nowe tendencje i kłopoty z jakimi muszą się zmierzyć polskie firmy już dzisiaj. Profesor wskazał też długofalowe efekty epidemii, w tym zmiany technologiczne przyspieszające IV rewolucję przemysłową. Ostrzegł też, że w Polsce jest bardzo mała produktywność, a szczególnie problem ten dotyczy średnich firm, bo u nich jest na poziomie 16,7%. Również niepokojące jest zjawisko bardzo małego powiązania małych firm z eksportem, bo są one na poziomie 4,9 % dla mikro firm, a dla małych 3,8%.
Bardzo ciekawą, ale i każącą mocno się nad nią zastanowić jest wynik analizy dotyczącej przyszłych pracowników. Specjaliści przewidują, że dzisiejsze młode pokolenie zaczynające swoją naukę w dorosłym życiu będzie w prawie 67% wykonywać pracę w nowych zawodach dzisiaj jeszcze nam nie znaych.
W drugiej części jako GŁOS BIZNESU pod hasłem “Europa Społeczna” wypowiedzieli się przedstawiciele Związku Pracodawców z różnych rejonów Polski.
Po wysłuchaniu tych wystąpień i już po powrocie do domu i przysłowiowym “przespaniu się z problemem” niestety nie za bardzo byłem i nie jestem nastawiony optymistycznie.
Bardzo mnie zasmuciło skoncentrowanie się przedstawicieli biznesu na kłopotach z pracownikami. Moim zdaniem za mało zauważali problemy omówione przez prof. W. Orłowskiego, a głównie te rzutujące na rynek gospodarczy dziś i jutro. Takie jak rekordowo niskie inwestycje, zmiany technologiczne, ceny energii, brak polityki stymulującej popyt, ryzyko pojawienia się podwójnej spirali (nacisk płacowy, a siła złotego).
Prawie zupełnie pominięto problemy efektów długofalowych epidemiologicznych, zmian technologicznych przyspieszających IV rewolucję przemysłową, gwałtownie rozwijającą się robotyzację, czy choćby zieloną rewolucję i wzrost temperatury na ziemi.
Każdy z występujących zaprezentował się jako właściciel firmy od kilkudziesięciu lat. Największe kłopoty z jakimi przychodzi się zmierzyć firmie to fluktuacja kadr. Oczywiście należy się cieszyć, że potrafili i nadal potrafią realizować swoje plany zawodowe. Jednak ja bym wolał usłyszeć jakie mają kłopoty, czy radości w rozwijaniu firm w odpowiedzi na wyniki analizy prognoz przedstawione przez prof. W. Orłowskiego. Jak planują wprowadzać nowe technologie, jak rozwijać firmy, biorąc pod uwagę przewidywane trendy rozwojowe. Jak widzą swoje firmy i ich miejsce w procesie cyfryzacji i robotyzacji gospodarki.
Może się mylę, ale te tendencje obrazują stan kadry zarządczej zapatrzonej w sukcesy wczorajsze i nie rozumiem dlaczego nie patrzą co jutro, co za rok, co za 5 lat. Typowe patrzenie przez lupę, a zapominanie, że należy też patrzeć przez lunetę. Może się mylę, może jestem spaczony swoim patrzeniem na rozwój firm, na rozwijające się trendy w organizacji i zarządzania, najważniejszych gospodarek na świecie.
Menedżerowie wyczuwają, że najważniejsze kłopoty to niestabilna kadra. Też jestem zdania, że niestabilna kadra to duże trudności dzisiaj i jeszcze większe jutro. Kilku narzekało, że przychodzą młodzi, pobędą trochę i uciekają do innych firm. Bo szukają…. No właśnie, czy zadali sobie pytanie: dlaczego odchodzą i czego szukają w innych firmach?
Już pisałem wcześniejszych artykułach o rozwoju młodych kadr. Jakie mają oczekiwania, jakie ambicje. Pytanie zasadnicze w tym temacie kierowane do menedżerów: czy przeprowadzili najprostrze badania i analizy, czego oczekują od nich młodzi pracownicy. Czy po prostu porozmawiali z nimi tak szczerze, co się dzieje w ich głowach i sercu.
Dlaczego pomimo znacznie wyższego wynagrodzenia jakie otrzymują w porównaniu do podobnych firm odchodzą i szukają czegoś innego.
Czego oczekują…. jakiej pracy szukają….. A może jest coś czego nie są w stanie zaakceptować , jakieś warunki, fizyczne, społeczne, kultury organizacyjnej? DLACZEGO TAK SIE DZIEJE?
Moim zdaniem nadchodzą bardzo trudne czasy dla firm i kadry kierowniczej, całej, tej najwyższego stopnia jak i tej z najniższego poziomu.
Prof. W. Orłowski, wyraźnie wskazywał, że nastąpi nałożenie się kilku trendów, którym trzeba będzie sprostać. I teraz jest najwyższa pora na zaplanowanie i działania w zakresie rozwoju firm, Na przygotowanie się pod każdym względem do realizacji nowych zadań w nowych warunkach technologicznych, rynkowych, społecznych, gospodarczych. Trzeba działać teraz, kiedy jeszcze jest w miarę trochę spokoju w firmach, kiedy są klienci i za bardzo się nie krzywią. Jak zaczną być kłopoty i trudności ze zbytem, to już jest za późno. Działania będą nerwowe, a i błędów więcej.
Moim zdaniem najważniejsze są trzy obszary – trendy w których należy w miarę dokładnie dokonać rozpoznania, i na ile spostrzeżenia są przydatne i w jakim stopniu w danej firmie.
- Pierwszy trend to rozwój struktur zarządzania w nowoczesnych organizacjach. Obecne są one za bardzo skostniałe i ich dostosowywanie nie nadąża za rozwojem technologicznym, cyfrowym i społecznym oraz potrzebom potencjalnych klientów. Tu kłaniają się struktury opisywane w już licznej literaturze jako organizacje turkusowe. W Polsce największym znawcą i praktykiem jest właściciel znanej firmy „E. Wedel” Andrzej Blikle.
- Drugi trend, to znaczne zwiększenie znaczenie rozwoju firm w kierunku budowy kultury organizacyjnej pod hasłem „Firma bez strachu” Jest to kultura organizacyjna, w której pracownicy mogą się rozwijać oraz nie dostaną przysłowiowej bury jak się ich pomysł się nie przyjmie, czy nie pasuje do danego rozwiązania. Tu się kłaniają także niektóre elementy chyba już zapomnianej w nauce organizacji „ Analizy Wartości” lat siedemdziesiątych.
- Trzeci trend to niesamowity kierunek rozwoju młodego pokolenia w świat cyfrowy, w przestrzeń możliwości Internetu. Starsze pokolenie, a i ja do tego się zaliczam, musi dokonać bardzo dużego wysiłku, aby nadążyć za tą pasją młodych i ich zrozumieć. To trudny świat – nowej mowy, nowego słownictwa, nowych horyzontów i możliwości. To świat nieznanych nam aplikacji, krypto -walut i innych autorytetów. Jak tego nowego świata nie zrozumiemy, to nie utrzymany w pracy młodego pokolenia, i nie będzie się ono rozwijać z naszymi firmami. Wtedy też nasze firmy dojdą do swojej naturalnej starości jak i musi przeżywać ją każdy człowiek i odejdą na emerytury.
W następnych artykułach, przedstawię te trzy trendy, a jestem też ciekawy, jak Wy dzisiejsi Menedżerowie widzicie rozwój swoich firm w świetle prognoz przedstawionych przez prof. W. Orłowskiego.