DEKALOGOWE UJĘCIE PROBLEMÓW

Przez ostatnie dwadzieścia lat czytając literaturę fachową dotyczącą analiz, projektowania czy wdrażania systemów zarządzania, wywiadów z autorytetami, czy praktykami zauważyłem, że zdecydowana większość problemów praktycznie jest przedstawiana hasłowo i zamykają się one w dziesięciu zasadach lub problemach.

Przez te lata zbierałem te zasady i przemyślenia spisane w kolejne dziesiątki stwierdzeń czy pytań. Mając taką stale powiększającą się bazę, w swojej pracy wielokrotnie z niej korzystałem. Dekalogowe ujęcie problemów pomagało systematycznie prowadzić prace mając pewność, że nie przeoczę jakiegoś ważnego tematu.

Mając taką praktykę, podczas redagowania mojej niniejszej strony www, będę nie raz wspierał się tą bazą i także stosował podobny system pracy oraz ujmowania problemów. Polecam wszystkim menedżerom, którzy nie chcą stać w miejscu, a wiedzą jak ważny jest osobisty rozwój aby stosowali podobną metodę pracy.

Dla niektórych moich czytelników goszczących na tej stronie, niektóre zaprezentowane poglądy i propozycje rozwiązań mogą być oceniane jako „znane sprawy, znane problemy”, po prostu truizmy.

  • Czy jednak dla wszystkich?
  • Czy jednak wszyscy jednakowo patrzą na dzisiejsze problemy?
  • Czy wszyscy jednakowo rozumieją pojawiające się problemy?
  • Czy….?
  • itp.

Ze swojej praktyki wiem, że na pewno na każde pytanie jest odpowiedź  – NIE.

Nie raz spotkałem się z traktowaniem moich metod, jako „wymądrzanie się”, a on właściciel wie lepiej, bo na co dzień sprzedaje swoje usługi czy produkty. Zleca mi przygotowanie systemu zarządzania ISO, ale jak najmniejszym kosztem finansowym i nie zawracania jego głowy. On chce świadectwo wdrożenia ISO i po powieszeniu świadectwa na ścianie, więcej się systemem nie interesuje. Ok, zadanie wykonałem, ale upór tego typu menedżerów jest przerażający. Rezultat? Przy pierwszym zawirowaniu na rynku pojawia się widmo bankructwa. Szukanie ratunku nie bardzo pomoże, bo nie jest w stanie taki menedżer zmienić swojej mentalności i nie rozumie swoich błędów.

Drugi typ menedżerów to osoby wysoko kompetentne umiejące słuchać i godzących się na propozycje rozwiązań organizacyjnych. Po zakończeniu i podsumowaniu wyników już pierwszej fazy – analiz, było z ich strony duże ich zaskoczenie i reakcja na jej wyniki. Niedowierzania wobec prezentowanych wyników prac. Po szczerej dyskusji i przedstawieniu bardzo szczegółowych danych oraz metod zbierania informacji aprobowali przedstawiane rezultaty pracy. Postawa menedżerów wynikała z przyzwyczajenia, schematycznego patrzenia na typowe problemy ich firm oraz subiektywnej oceny personelu i stosunków pomiędzy zespołami w firmie. Rezultatem przyjętych wspólnie rozwiązań, osiągano planowane wymierne korzyści ekonomiczne, oszczędności czasu pracy, a co najważniejsze – umacnianie bardzo dobrej opinii firmy na rynku jako rzetelnej, a także  umocnienie dobrej pozycji firmy, dbającej o swoich klientów.

Tak więc pozostaje każdemu menedżerowi zadać sobie pytanie: czy ja potrafię patrzeć na swoją firmę i jej problemy, jej pozycję, na swoich pracowników inaczej? Czy stać mnie na ocenić nieszablonowo, bo drastycznie się zmienia sytuacja na rynku, zmieniają się klienci?. Czy potrafię przygotować firmę i pracowników do nieubłaganych zmian oraz jasno wytłumaczyć dlaczego wybrałem jako menedżer takie, a nie inne rozwiązanie.

Moim celem jest wskazanie jak w dzisiejszych trudnych czasach, trwającej pandemii, wręcz musimy patrzeć nieszablonowo i przygotować się na przewidywane trudności.

Razem wizyt na stronie: 10673